Nie bez kozery wykańczanie mieszkania nazwano wykańczaniem. Takie zabawne drugie dno. Całkowite przeciwieństwo moich dotychczasowych wyobrażeń. Tych o kobiecie z alejki sklepu remontowego, która posyła uśmiech z najnowszej gazetki promocyjnej. Nasze wykańczanie wystartowało kilka miesięcy temu. Na chwilę obecną mamy ułożone podłogi i pomalowane ściany. Powolutku zbliżam się do etapu meblowania, a dokładnie to jestem w fazie oglądania inspiracji. Dałabym sobie uciąć rękę, że urządzanie pokoju dziecięcego to akurat najłatwiejsza rzecz na świecie. Co może się nie udać, kiedy remontujesz mały pokój dla dziewczynki? W porównaniu do całej reszty to pikuś, bo co może być trudniejszego od osiągnięcia consensusu z własnym ślubnym w sprawie wyglądu płytek w łazience? Odkąd śledzę grupy związane z tematyką wnętrz, mam coraz więcej wątpliwości, bo jak się okazuje, popełnienie któregoś z tych 14 błędów jest niewiarygodnie łatwe.

Co możesz zrobić źle, remontując pokój dla dziecka? 14 wnętrzarskich błędów według internautów. Sprawdź koniecznie, czy któryś z nich masz na sumieniu. I najlepiej nie czytaj tego przed remontem. Albo wcale nie czytaj.

Mały pokój dla dziewczynki – internetowi eksperci radzą:

Za białe ściany  w pokoju dziecięcym

Białe ściany roztaczają aurę sterylności, przypominając tym samym szpital, a nawet jeśli nie, z pewnością nie pasują do dziecka. Są takie smutne i nudne. W takim pomieszczeniu nawet dorosły może nabawić się depresji. Potencjał pokoju uległ zmarnowaniu. Mógł być stylowy, kolorowy, wesoły, a jest właśnie taki – biały i bezpłciowy. Przemaluj koniecznie tę szpitalną izolatkę, zanim ktoś zacznie donosić kolorowe tabletki.

Za kolorowe ściany w pokoju dziecka

Jak można spać w czymś takim? Opętany niekończącym się chaosem mózg dziecka generuje myśli, które niczym mały chomiczek w swoim kręciołku, nie pozwalają spać, bawić się i uczyć. W tych kolorach nie da się odpocząć, pomijając aspekt estetyczny. Koniecznie przemaluj albo zaklej białą tapetą minimum trzy ściany, a na czwartą daj kremową.

Za różowe ściany

Za cukierkowe, za mdłe, za oczojebne, za kiczowate, za banalne, za księżniczkowate i za bardzo dziewczyńskie. Po prostu za różowe i koniec.

Schowane zabawki

Czy to aby na pewno pokój dziecka? Ktoś tutaj naoglądał się katalogów sklepu na I. To dziecko musi mieć smutne dzieciństwo. Na pewno się nie bawi, bo zabawki perfidnie ukryto za drzwiczkami szafek, w szufladach komód, aby nikt ich nie odnalazł przez kolejne trzy pokolenia.

Zabawki wszędzie, w pojemnikach, na półkach i na parapecie

Weź posprzątaj ten burdel, nie wstyd ci matko, że tak mieszkacie? Jak można mieć tak naćkane w pokoju dziecka? Jak ono ma się czymkolwiek bawić, skoro przez tydzień musi się zastanawiać, którą zabawkę z tej sterty wybrać?

Pokój dziecięcy z telewizorem

To dziecko pewnie ogląda tv 24h na dobę. Niszczysz mu dzieciństwo, zabijasz kreatywność i depczesz wyobraźnię. Smutne, cholernie smutne. Przynajmniej masz spokój, leniwa kwoko.

Nie ma telewizora, ale nie widać też książek

To dziecko pewnie nie czyta kompletnie nic. Znak naszych czasów? Do biblioteki pewnie też nie jest zapisane? I niech zgadnę, nie macie w domu ani jednej książki?

Książki, rzędy książek, na każdej półce książki

Naprawdę fajnie, że tyle czytacie, ale patrząc na zdjęcie pokoju zastanawiam się, czy to jeszcze mały pokój dla dziewczynki czy już księgarnia? Zdecydowanie za dużo. Kup  szafy z drzwiami i pochowaj, aby nie leżało na wierzchu, a 3/4 wynieś do piwnicy lub kup na te książki 10 takich samych pojemników, które ustawisz w równych rzędach. A te książki, które będą luzem, ustaw rozmiarami, będzie wrażenie większego ładu.

Wszędzie stoją książki i gry, a zabawki wysypują się z pstrokatych pojemników

O Kufa, na środku jeszcze różowego flaminga sobie postaw!

Rozdzielenie jednego pokoju na dwa osobne dla rodzeństwa

Kiedyś w jednym pokoju po 15 osób mieszkało, po 4 spało na jednym tapczanie, a gdy ktoś przyjeżdżał w gości to spał w wannie. I wszyscy żyjemy. Teraz to ludziom w tyłkach się przewraca.

Przemeblowanie pokoju, aby zamieszkało w nim więcej niż 2 dzieci

Patologia. Typowa Grażyna razem z typowym Januszem otwierają produkcję, bo 500 plus. Szkoda tej trójki dzieci, która będzie spędzać czas w jednym pomieszczeniu.

Wykładzina zamiast paneli w pokoju dziecka

Fuj! Wiecie ile syfu siedzi w wykładzinie? Ile roztoczy? U dziecka w życiu nie położyłabym czegoś takiego. Będzie wiecznie brud, paprochy i plastelina, a dziecko będzie się w tym w kółku tytłać. No chyba że będziesz codziennie odkurzać. Wykładzina w pokoju dziecka to zdecydowanie nietrafiony pomysł.

Panele bez dywanu

Temu pokoikowi czegoś brakuje! Już wiem! Dywanu! Takiego kolorowego, albo nie, smutno beżowego, bo dywany w postacie z bajek to kicz.

Dywan

Nie pasuje. Zdecydowanie. Weź go zmień, jeśli już musisz go położyć.

 

 

Udostępnij